Wchodzisz w dorosłość i zastanawiasz się, co dalej? Jeśli opuszczasz pieczę zastępczą w Łodzi, pamiętaj – nie jesteś sam(a)! MOPS w Łodzi oferuje różne formy pomocy, od dalszego pobytu w pieczy po pomoc w zdobyciu własnego mieszkania. Oto skrót najważniejszych opcji:
Wchodzisz w dorosłość i zastanawiasz się, co dalej? Jeśli opuszczasz pieczę zastępczą w Łodzi, pamiętaj – nie jesteś sam(a)! MOPS w Łodzi oferuje różne formy pomocy, od dalszego pobytu w pieczy po pomoc w zdobyciu własnego mieszkania. Oto skrót najważniejszych opcji:
Po skończeniu 18 lat możesz nadal mieszkać w dotychczasowej rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka czy placówce, ale pod pewnymi warunkami.
Po pierwsze,
musi się na to zgodzić odpowiednio rodzina zastępcza, prowadzący rodzinny dom dziecka lub dyrektor placówki. Wtedy możesz zostać w pieczy, ale tylko do ukończenia 25. roku życia.
Po drugie, musisz:
Chcesz zostać dłużej w pieczy? Porozmawiaj o tym ze swoimi opiekunami i nami!
Wiesz, że nawet jeśli opuściłeś/aś pieczę zastępczą, możesz do niej wrócić? Jest to możliwe tylko raz i tylko „w szczególnie uzasadnionych przypadkach”. Każdą taką prośbę rozpatrujemy indywidualnie. Musi się na to zgodzić rodzina zastępcza (jeśli tam wracasz) lub dyrektor placówki.
Jeśli jesteś pełnoletnim wychowankiem i myślisz o powrocie (możesz tam być nie dłużej niż do 25. roku życia), musisz spełniać przynajmniej jeden z tych warunków:
Myślisz o powrocie?
Zapraszamy do WPZ MOPS w Łodzi,
ul. Piotrkowska 149, III piętro, pokój 40.
To mieszkanie tymczasowe, gdzie nauczysz się samodzielności, dbania o kasę, gotowania, zarządzania czasem i wielu innych przydatnych skilli.
Opłaty:
Miesięczna opłata to 20% Twojego dochodu netto. Dochodem jest pensja, kasa na naukę, alimenty, renta. Czyli jeśli masz np. 3000 zł dochodu, płacisz 600 zł. Zawsze zgłaszaj zmiany dochodu pracownikowi socjalnemu! Nie płacisz już osobno za prąd, wodę, śmieci. Wydaje się dużo? Podobnie będzie w mieszkaniu komunalnym. Ale to i tak taniej niż wynajem od osoby prywatnej!
Spotkanie rekrutacyjne:
Zanim dostaniesz skierowanie, spotkasz się z pracownikami Zespołu ds. Usamodzielnień, Twoim opiekunem usamodzielnienia, może rodzicem zastępczym/wychowawcą i przedstawicielem organizacji prowadzącej mieszkanie. To spotkanie, by się poznać i wyjaśnić wątpliwości, trwa ok. godziny. Niestety, na mieszkanie treningowe trzeba czekać w kolejce.
Lokalizacja:
W Łodzi jest 30 miejsc w mieszkaniach treningowych (docelowo 39). To zwykle małe, jednoosobowe lokale z aneksem kuchennym i łazienką, często w odnowionych kamienicach w centrum (Tuwima, Sienkiewicza, Narutowicza, Gdańska, Piotrkowska). Pierwsze powstały w 2019 r.
Jak wygląda mieszkanie?
Kompletnie urządzone: szafa, łóżko, biurko, kuchnia/aneks z wyposażeniem, łazienka. Większość to małe, samodzielne pokoje, niektóre ze zmywarkami. Jedno ma wspólny pokój i kuchnię, ale 3 osobne pokoje z łazienkami. Największe, 6-osobowe, ma wspólną kuchnię i łazienkę, ale każdy ma swój zamykany pokój.
Dostałeś/aś klucze – i co dalej?
Jesteś pełnoletni/a i odpowiedzialny/a. Razem z asystentem omówicie regulamin: utrzymujesz porządek, nie udostępniasz mieszkania nikomu (to nie hotel, więc nie możesz nikogo przenocować ani przekazywać kluczy), nie palisz, nie pijesz alkoholu, nie bierzesz narkotyków. Masz też prawa: poszanowanie własności, realizowanie potrzeb i zainteresowań. Możesz mieszkać ze zwierzakiem (pies, chomik), ale tylko po pisemnej zgodzie fundacji. Do tej pory jednak nikomu nie odmówili – mieszkały już 4 psy, 2 koty, 2 króliki, 3 szczurki! I pamiętaj! Zwierzę to Twój mniejszy przyjaciel. Bierzesz za niego pełną odpowiedzialność!!!
Poznaj Historię Ani:
„Wprowadziłam się do jednego z mieszkań treningowych bezpośrednio z domu dziecka, w którym byłam od dzieciństwa. Miałam 20 lat i uczyłam się w szkole policealnej. Bardzo bałam się tego, co mnie czeka. Najgorsza była… cisza. Nikt rano nie biegał, nie hałasował, jak codziennie w domu dziecka. Włączałam muzykę, by zagłuszyć tę ciszę. Asystentka, Pani Asia, bardzo mi pomogła. Dzięki niej zaczęłam rozmawiać z młodzieżą z innych mieszkań, spotykaliśmy się często w siedzibie fundacji, było wspólne gotowanie, a nawet wyjazdy na kajaki. Pani Asia, jak potrzebowałam, rozmawiała ze mną codziennie. Dzisiaj mieszkam już w mieszkaniu komunalnym, które dostałam, bo byłam w domu dziecka. Mam dobre kontakty z sąsiadami, czuję, że znalazłam swoje miejsce i jest mi tu dobrze.”
https://mops.uml.lodz.pl/pomoc-spoleczna/mieszkania-chronione/
Potrzebujesz mieszkania ze specjalnym wsparciem? Dowiedz się więcej!
To lokale, którymi dysponuje miasto Łódź, dla osób o niższych dochodach (kwoty się zmieniają, bądź w kontakcie z pracownikiem socjalnym!).
Tel. 42 647 03 33, nowy.poczatek@csr.org.pl, https://www.facebook.com/
To miejsce dla osób, również młodych dorosłych, które chcą wyjść z sytuacji kryzysowej mają, zasoby możliwości i motywację, aby dążyć
do usamodzielnienia. Adres: ul. Gałczyńskiego 7, Łódź
Hostel Osłonowy „Nowy Początek” jest placówką koedukacyjną – możesz przebywać w niej także wraz z partnerem, dzieckiem, a jeżeli sytuacja tego wymaga (za zgodą koordynatora) także ze swoim zwierzęciem.
Warunki przyjęcia:
Kto Cię wesprze?
Koordynator, psycholog, specjalista ds. aktywizacji społecznej, doradca zawodowy, radca prawny, asystent usamodzielnienia, terapeuta uzależnień oraz inni specjaliści w zależności od potrzeb mieszkańca. Poznasz swoje zasoby i możliwości, ogarniesz finanse (długi, alimenty), otrzymasz wsparcie w działaniach niezbędnych do usamodzielnienia.
Czym jeszcze dysponujemy?
Sala warsztatowa, świetlica, wspólna kuchnia, pralnia, suszarnia, łazienki, duży ogród. Warsztaty podnoszące kompetencje życiowe, społeczne – od wspólnego gotowania po rozmowy o emocjach, motywacji. Spotkania z przedstawicielami różnych służb i organizacji.
Poznaj Historię Eweliny:
„Mam 23 lata, jestem wychowanką domu dziecka, byłam też w MOW. Byłam zbuntowana, nie chciałam chodzić do szkoły, do Hostelu trafiłam prosto z ulicy. Jak było ciepło, jakoś sobie radziłam – spałam u znajomych na działce, czasami u koleżanki, ale jesienią było coraz zimniej. Hostel traktowałam na początku jak kolejną placówkę, ale okazało się, że nikt tu za mnie niczego nie zrobi, jak chcę, to muszę działać. Z panią Marią rozpisałyśmy plan. Najważniejsze cele: znalezienie i utrzymanie pracy, mieszkanie i działania, by odzyskać synka z domu dziecka. Mam też kilkumiesięczną córeczkę, nią umiem się już zajmować. Zajęłam się zdrowiem psychicznym, jestem pod opieką psychiatry, na miejscu mam terapeutę. Niedługo wyprowadzam się z ojcem córeczki do wynajmowanego mieszkania. Pracuję zdalnie. Uważam, że radzę sobie coraz lepiej. Wystarczyło 10 miesięcy pracy nad sobą i z pomocą moich aniołów z hostelu czuję, że jestem na dobrej drodze, a szaleństwa młodości już za mną.”